Turbacz, 17 września 2017. Do zobaczenia za rok !

 


Szałasowy Ołtarz na Polanie Filasowej pod szczytem Turbacza, przyciąga co roku w trzecią niedzielę września sporą grupę osób, pragnących w tym miejscu pożegnać sezon turystyczny na Szlakach Papieskich.
W górach zawsze istnieje ryzyko załamania pogody – takiej sytuacji obawialiśmy się także w tym roku, jednak pochmurne niebo było łaskawe i deszcz nie padał do godziny 15.00, czyli do końca uroczystości.
Gospodarzami spotkania byli jak zwykle Strażacy i Spółka Leśna z Klikuszowej oraz Fundacja Szlaki Papieskie i Ośrodek Duszpasterski na Turbaczu. W tym roku Mszę św. sprawował ks. prałat Stefan Misiniec, opiekun duchowy Szlaków Papieskich, w koncelebrze z ks. Kazimierzem Dadejem, kapelanem Ośrodka Duszpasterskiego przy Kaplicy Partyzanckiej na Turbaczu i ks. Józefem Obłójem, proboszczem parafii MB Niepokalanej w Desznicy w Beskidzie Niskim. Homilię wygłosił Ksiądz Obłój.
Na ołtarzu stały relikwie Krzyża św. Jana Pawła II, przyniesione przez ks. Józefa Obłója, które na zakończenie Mszy św. można było ucałować.

W Mszy św. uczestniczyła Pani Danuta Ciesielska z Środowiska. W naszej kronice przeczytaliśmy wpisy osób z okolicznych miejscowości i wielu miejsc w Polsce, ale także z zagranicy, między innymi z Kanady i Włoch. Najliczniejsza (36 osób) była grupa turystów- pielgrzymów z Jasła i Desznicy, przybyła z ks. Obłójem, wierna od początku istnienia Ołtarza.

Utrwaliła się piękna tradycja, zainicjowana przez ks.Dadeja, który prowadzi grupę osób leśną ścieżką od Kaplicy Partyzanckiej pw. Matki Boskiej Królowej Gorców na Mszę św. przy Szałasowym Ołtarzu, rozważając w drodze Stacje Drogi Krzyżowej.

W przyszłym roku, zbiega się kilka jubileuszy, spotkanie będzie więc miało szczególny charakter: 40-rocznica wyboru św. Jana Pawła II, 65 lat od czasu historycznej Mszy św. odprawionej przez ks. Karola Wojtyłę na Turbaczu i 15-lecie Szałasowego Ołtarza. Będzie to także setny rok od odzyskania przez Polskę niepodległości po latach zaborów.

Dziękujemy - Strażakom i Spółce Leśnej z Klikuszowej za całoroczną opiekę nad ołtarzem (konieczne naprawy, koszenie trawy), za ustawienie imponującego stojaka na mapę Szlaków Papieskich przed schroniskiem, oraz Maciejowi Klimowskiemu z Klikuszowej i Andrzejowi Kosowi z Kowańca za bezinteresowne pomalowanie krzyża – Bóg Zapłać.

W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Kaplicy Partyzanckiej na Polanie Rusnakowej, która staraniem nowego Gospodarza i ofiarodawców została pięknie odnowiona. Jest to cenne historyczne miejsce na gorczańskich Szlakach Papieskich. Na turystów czeka zawsze Pan Jezus w tabernakulum i św. Jan Paweł II w relikwiarzu.

 

Urszula J.Własiuk

 


Autor zdjęć: Halina Wasyl i Tadeusz Własiuk

 
 

Z Gorców do Tymbarku Szlakiem Papieskim - czyli BESKIDZKIE SURSUM CORDA

 

12 września 2017

 Przy „Papieżówce” melduje się dziesięć osób. Mamy ze sobą flagi papieskie i narodowe, ale  przede wszystkim brzozowy krzyż który prowadzi naszą grupę i jest świadectwem naszego pielgrzymowania. Obok wartki szum rzeki Kamienica, słońce nieśmiało pokazuje się zza góry. Rześki poranek. Dobre nastroje, pogoda wspaniała. Kilka wspólnych fotek, ukochana Barka św. Jana Pawła II i ruszamy w góry obierając azymut na Tymbark. Idąc drogą odmawiamy różaniec za naszą Ojczyznę, parafię i rodziny, i taka jest też intencja naszej „odpustowej”pielgrzymki śladami Świętego. Na parkingu spotykamy sporą, zorganizowaną grupę turystów. Przy drodze wojewódzkiej w Lubomierzu wchodzimy w żółty szlak prowadzący przez Jasień na Mogielnicę. Jasień wita nas o godz. 11.00 rozległą polaną i pięknymi, cudownymi widokami gór. Pogoda marzenie! Dla samych tych wspaniałych chwil warto tu być! Spotykamy turystów z Krakowa i redaktora portalu z Limanowej. Chwila odpoczynku na drugie śniadanie. Przy kapliczce modlitwa i ruszamy dalej. Mogielnicę zdobywamy o 13.00. Przy Papieskim Krzyżu modlitwa. Przez niektórych zaliczona też i wieża widokowa. Sporo turystów. Żółty szlak zmieniamy na zielony prowadzący na Łopień. Na przełęczy Rydza-Śmigłego kolejny posiłek. Przed piętnastą jesteśmy na Łopieniu. Tu kolejny ślad św. Jana Pawła II – krzyż postawiony przez parafię Jurków z okazji Jego beatyfikacji. Modlitwa i spokojnym krokiem ruszamy już czarnym szlakiem do Tymbarku. Teraz to już tylko z górki. Mija piętnasta, drogą odmawiamy koronkę do Miłosierdzia Bożego. Przy Domku Myśliwskim opiekunowie tego miejsca częstują nas wodą i proponują jedzenie. Po godz 16.00 wchodzimy w ulicę Podlas a następnie w ulicę Kościelną. Słychać nas – o co zadbał Janek, śpiewamy pieśni Maryjne. Mieszkańcy tychże ulic pozdrawiają nas. Tuż po 17.00 ks. Witold wprowadza naszą grupę do kościoła i udziela błogosławieństwa. Zostajemy na wieczorną msze świętą na której ks. Proboszcz radośnie nas wita, pozdrawia i otacza modlitwą. Dziękujemy kapłanom za tę życzliwość.

Święty Jan Paweł II wędrując górami zachęca nas do aktywnego wypoczynku i modlitwy na łonie natury o czym świadczy napis pod krzyżem na Mogielnicy.
„Wobec piękna gór czuję, że On jest. I wtedy zaczynam się modlić.” Nasza wędrówka tymi śladami jest odpowiedzią na Jego wezwanie tym bardziej że te ślady są tu i pośród nas. Dziękuję uczestnikom i każdemu kto wspierał nasz trud pielgrzymowania, a zarazem już dziś zapraszam na wędrówkę w przyszłym roku w wigilię parafialnego odpustu.

SURSUM CORDA 

 

Andrzej Czernek

 


Autor zdjęć:

 
 

Z Gorców do Tymbarku Szlakiem Papieskim - czyli Beskidzkie SURSUM CORDA

 

Relacja

 

 
 
 

Święty Jan Paweł II odwiedził wyspę Guam; IX podróż apostolska

 

Guam jest niewielką wyspą pochodzenia wulkanicznego, położona na północnym Pacyfiku, miedzy Hawajami i Filipinami w zachodniej części Oceanu Spokojnego. Stanowi część archipelagu Mariany; jest najdalej wysunięta na południe i największa z wysp (541,3 km2). Najwyższym wzniesieniem jest Mount Lamlam (406 m n.p.m.). Długość linii brzegowej wynosi 125,5 km. Średnie roczne opady wynoszą ok. 2000 mm, natomiast średnia roczna temperatura jest na stałym poziomie przez cały rok i wynosi od +26 do +28 °C.
Wyspę otacza rafa koralowa. Dużą popularnością cieszy się nurkowanie, kitesurfing i golf. W górzystym, zalesionym wnętrzu wyspy atrakcją są wodospady, m.in. najsłynniejszy Talofofo.
Najwięcej turystów odwiedzających Guam pochodzi z Japonii, Korei Południowej i Tajwanu. Głównym centrum wypoczynkowo-rozrywkowym jest Tumon. Znajduje się tutaj ponad 20 wielkich hoteli, kilka olbrzymich galerii handlowo-rozrywkowych, setki klubów i dyskotek, ale także gigantyczne akwarium i piękne plaże.
Oprócz Tumon turyści udają się najczęściej do Agany (stolicy) i Plaza de Espana.

Do USA należy od 1898 r. - wówczas została zajęta w konsekwencji wojny hiszpańsko-amerykańskiej. Od tamtej pory ma status nieinkorporowanego terytorium USA, co oznacza, że formalnie jest zamieszkana przez Amerykanów i stanowi amerykańską ziemię, ale nie wchodzi w skład państwa jako oddzielny stan. W czasie II wojny światowej wyspa została odbita przez wojska amerykańskie z rąk Japończyków. To właśnie tam znajdował się szpital dla amerykańskich ofiar wojny.
Na Guam żyje 174 tys. osób. Większość z nich to przedstawiciele rdzennej grupy etnicznej - Mikronezyjczycy Czamorro. Ich życie jest ściśle związane z rozmieszczonymi na wyspie ważnymi bazami wojskowymi Stanów Zjednoczonych. Guam zamieszkuje na stałe około 7 tysięcy żołnierzy amerykańskich, zajmujących się obsługą obiektów wojskowych. Pierwszym z nich jest baza okrętów podwodnych w Port Apra. Na wyspie znajdują się również: port lotniczy Andersen, jednostki amerykańskiej straży przybrzeżnej czy stacja telekomunikacyjna marynarki, a swoje siedziby ma kilka regionalnych dowództw.
Z Polski brak bezpośrednich połączeń, ale wystarczy jedna przesiadka - np. w Seulu. Podróż będzie trwać ponad 13 godzin. Konieczna jest wiza amerykańska.

Wyspa została odkryta przez Ferdynanda Magellana w 1521 r., a w 1668 r. rozpoczęła się jej ewangelizacja. Wizyta papieska przypadła w 405. rocznicę wzniesienia przez jezuitę o. Luisa Diego de San Vitoresa pierwszego kościoła na wyspie.
Dziewiąta podróż apostolska Św. Jana Pawła II odbyła się w dniach 16-26 lutego 1981 roku. Celem pielgrzymki była wizytacja lokalnej wspólnoty wierzących w krajach (kolejno): Pakistan, Filipiny, Guam, Japonia i Stany Zjednoczone (Alaska).
Na wyspę Guam, do Agany, przybył 22 lutego z Filipin. Powitał Go biskup diecezji Comacho Flores i gubernator wyspy. W porcie lotniczym spotkał się z wiernymi. Podczas spotkania z duchowieństwem w katedrze pw. Słodkiego Imienia Maryi, podkreślił ich olbrzymi wkład w ewangelizację wyspy, zachęcał do dalszej pracy oraz do dawania przykładu życia wiarą: „Trudno, byśmy nie byli wdzięczni, widząc jak szybko mieszkańcy Guam przyjęli wiarę. Jak wielką miłością odznaczali się misjonarze i misjonarki, których wysiłki tak wspaniale wzbogaciły życie Kościoła na tej ziemi. (...) Wy, którzy zebraliście się dziś tutaj, jesteście spadkobiercami tej bogatej tradycji, dziedzicami żywej wspólnoty wiary, nadziei i miłości (...).”
Następnego dnia, na placu w pobliżu katedry, odprawił Mszę św. w intencji powołań. Spotkał się z pracownikami kurii, służbą porządkową i ich rodzinami, odwiedził szpital. Po pożegnaniu odleciał do Tokio.
Obecność Ojca Świętego na Guam upamiętnia dziś tablica w katedrze oraz okazały pomnik, obracający się przez całą dobę o 360 stopni.

 

 


Autor zdjęć: Joanna Laskowska

 
 

VII BESKIDZKIE CAMINO – relacja

 

Mimo siąpiącego deszczu i ponurej pogody na starcie VII BESKIDZKIEGO CAMINO stanęło 15 odważnych śmiałków. Radosne twarze, pełne plecaki, siła w nogach i przed nami 50 km. Podhale czeka. Minęła 4.30 więc czas wyruszyć. Jeszcze modlitwa na drogę:
Ojcze Święty Janie Pawle II, który góry ukochałeś
i nimi wędrowałeś. Umiłowałeś te miejsca które dzisiaj
pragniemy uczcić i Twoje ślady poznać.
Pobłogosław święty JP II ten czas i to nasze wędrowanie
do Maryi – Gaździny Podhala w Jej Ludźmierskim wizerunku
której byłeś wielkim czcicielem. Prowadź nas bezpiecznie
Twoimi szlakami, Twoimi ścieżkami abyśmy i my mogli pokłonić się Maryi w tym podhalańskim sanktuarium i całym sercem powtórzyć za Tobą TOTUS TUUS !
Ruszamy na Mogielnicę. Cicho, pusto, mgła i deszcz. Tylko nieśmiałych ptasich solistów słychać. Jeszcze przed polaną kukułka donośnie wykrzyczała nam swoje "kuku, kuku". Jest siła w nogach. Na szczycie Królowej Beskidu meldujemy się o 5.50. Przed krzyżem papieskim rozpoczynamy modlitwę różańcową "za Ojczyznę, o pokój i spokój w naszej Ojczyźnie". Taka jest intencja naszej pielgrzymki. Idziemy w stronę Jasienia. Przy każdej spotkanej kapliczce - których w Beskidzie Wyspowym jest znacznie więcej niż w Gorcach, odmawiamy kolejne dziesiątki. Widoczność ogranicza gęsta mgła o czym pisał Adam Asnyk w wierszu „ULEWA”
. . .
Nie widać nic - błękitów tło
I całe widnokręgi
Zasnute w cień, zalane mgłą,
Porznięte w deszczu pręgi. ...

W Lubomierzu jesteśmy już o 8.40 i tu przerwa śniadaniowa. Czekamy na kolejnych pielgrzymów.
W tym roku nikt nie dołącza do naszej grupy. Tuż po dziewiątej ruszamy w stronę Kudłonia. Podejście na Jaworzynkę nieco dzieli grupę. Krople deszczu widać na każdym z nas a na tych "cięższych" również i potu. Głębszy i szybszy oddech daje świadectwo różnicy wzniesień. Mimo wszystko jest radość i drogę pokonujemy bez większych problemów.
Gorc Troszacki zostawiamy za sobą a przed nami Kudłoń. Jeszcze raz tablice informują turystów że to Gorczański Park Narodowy. Na przełęczy Borek krótki odpoczynek, mała kanapka i kilka łyków napoju wzmacnia siły przed podejściem na Turbacz. Szlak pusty. Pierwszego turystę – w bardzo słusznym wieku - spotykamy przy podejściu na Halę Turbacz. Przy Szałasowym Ołtarzu jesteśmy o 12.15. Tu odmawiamy Anioł Pański i dalej z przyjemnością idziemy do schroniska na obiad czyli tradycyjną kwaśnicę. W schronisku ruch. Są to turyści którzy z wyprzedzeniem zamówili sobie nocleg. Po obiedzie o godz. 13,30 wyruszmy z Turbacza. Mgła staje się rzadsza. Widać że słońce walczy ale Tatr nie widać i nie można powtórzyć za św. JP II
"Mogłem w dniu dzisiejszym spojrzeć z bliska na Tatry i odetchnąć powietrzem mojej młodości".
Do Nowego Targu schodzimy żółtym szlakiem. Przy Kaplicy Papieskiej modlimy się za tych którzy pozostali w domach, którzy polecali się naszej modlitwie i za tych którzy nas wspierali.
Przy kościele na Kowańcu jesteśmy o godz. 15.15. I tu odmawiamy koronkę do Miłosierdzia Bożego za tych którzy Szlakami Papieskimi wędrowali, wędrują i za tych, którzy tymi Szlakami się opiekują. Przechodząc przez Nowy Targ odnosimy wrażenie jakby był wyludniony. Czasem samochód przejedzie, kilku spacerowiczów z pieskiem. W tym roku Dunajec "spokojny", bez problemu możemy przejść jego brzegiem.
Tuż przed wejściem do Ludźmierza krótki odpoczynek
na oczyszczenie butów z błota a przy okazji mogliśmy zobaczyć gazdę, prowadzącego całkiem ładne stado owiec. Wchodząc do Ludźmierza śpiewamy piosenki religijne o treści Maryjnej. Na terenie sanktuarium udajemy się do Ogrodu Różańcowego i przed pomnikiem św. JP II radośnie śpiewamy BARKĘ oraz odmawiamy dziesiątek różańca jako dziękczynienie za dar pielgrzymowania, szczęśliwą drogę i czas spędzony na modlitwie. O godz. 18.00 udajemy się do kościoła na Mszę św. gdzie celebrans przywitał nas serdecznie, dziękował za trud pielgrzymowania i zapraszał na przyszły rok. Oczywiście że nie ma innej odpowiedzi z naszej strony jak tylko TAAAK! Przyjdziemy!!

Tak Camino wspominają pielgrzymi z Krakowa:
„Proście, a będzie wam dane.”
Czy potrafimy prosić Pana Boga – modlić się o potrzebne nam łaski ? A jeśli modlimy się - czy wierzymy w moc tej modlitwy? Czy współczesny człowiek nie jest raczej skłonny liczyć na własne siły i wierząc w Boga zakładać, że On jest zbyt wielki, żeby pochylić się akurat nade mną?
Wędrując przez góry, pokonując własne słabości, zmagając się z niesprzyjającą pogodą, mamy okazję głęboko zastanowić się nad swoją relacją z Bogiem. Ta droga jest modlitwą. Inną niż codzienne, nawykowe odmówienie formułki, inną niż stawienie się na nabożeństwo w kościele. Wymaga trudu i samozaparcia, ale im więcej dajemy z siebie, tym więcej otrzymujemy.
Wszystkim, którzy chcą coś zmienić w swojej modlitwie polecam Beskidzkie Camino. Może stanie się Twoją drogą modlitwy, drogą do modlitwy, modlitwą w drodze , modlitwą głęboko indywidualną, modlitwą wspólnoty ludzi pilnujących Papieskich Szlaków; po prostu Twoją modlitwą? Już za rok, w trzecią niedzielę maja czeka na Ciebie VIII Beskidzkie Camino.

S T A T Y S T Y K A
Pielgrzymowało 15 osób w tym 11 mężczyzn i 4 kobiety.
3 osoby pierwszy raz, 1 osoba drugi raz, 4 osoby trzeci raz, 2 osoby czwarty raz, 3 osoby po raz szósty i 2 osoby po raz siódmy. Po jednej osobie z Podłopienia, Słopnic i Rupniowa, Dwie osoby z Krakowa, Limanowej i Kisielówki oraz sześć osób z Piekiełka.
Wszystkim, którzy nas wspierali, duchowo pomagali a przede wszystkim uczestnikom, serdecznie dziękuję za podjęcie trudu i modlitwę za naszą ukochaną Ojczyznę. Zapraszam już dziś na kolejną VIII edycję BESKIDZKIEGO CAMINO. Myślę że podjęty trud można podsumować słowami Sammy Basso:

Trudności mnie nie przerażają,
pobudzają mnie jedynie do większego wysiłku.
Do znalezienia w sobie
nieoczekiwanych rozwiązań i zasobów.

 

Andrzej Czernek

 


Autor zdjęć:

 
 
first prev 1 z 9 next last